.: High Tide Pictures :.

.: High Tide Pictures :. / Analiza  / Ile kosztuje film dla Twojej firmy?
TV ekipa Dubaj

Ile kosztuje film dla Twojej firmy?

Niezależnie od tego, ile wydasz na film, reklamę czy animację – będzie to dla Ciebie inwestycja, na której zarobisz lub… pieniądze wyrzucone w błoto. Jak nie “przepalić” swoich pieniędzy na video-marketingu?

Najbardziej kosztowne jest… tanie video. Oszczędności mszczą się zwykle już na etapie przygotowań – dostajesz kiepski pomysł i scenariusz, lub nie dostajesz go wcale. Nie mówiąc już o sensownej strategii – dla kogo video jest przeznaczone, jaki mam wywrzeć efekt, gdzie i jak ma być publikowane.

– Jeśli ktoś skupia się na przedstawieniu tego, w jaki sposób nagra film czy też jakiego sprzętu używa, zamiast skupić się na istocie rzeczy, czyli przekazie, treści i emocjach – nie jest twórcą, z jakim warto rozmawiać – zauważa Alicja Grabowska. – Samo nagranie jest ważne, bo jego optymalizacja pozwala ograniczyć koszty, ale przede wszystkim trzeba się skupić na celu, jaki chcemy osiągnąć. Potrzeba jest dużej kreatywności jeszcze przed pierwszym klapsem. I dobrego planowania tego, co będzie się działo z filmem jak już będzie gotowy.

operator z kamerą

Na koszt filmu składa się wiele czynników, o wielu z nich nawet nie będziesz wiedział, chyba że poprosisz o szczegółowy budżet. Operator, dźwiękowiec, oświetleniowiec, rekwizyty, make-up…. Jeśli na filmie mają być ludzie (a prawie zawsze muszą) to trzeba im zapłacić za udział i za zgodę na wykorzystanie ich wizerunku. Do tego wszystkiego są potrzebne umowy, dokumenty, zgody itp. Nie mówiąc o scenariuszu, pomyśle, dokumentacji…. Mnóstwo pracy, i to jeszcze zanim zaczną się zdjęcia.

No dobrze, ale ile?

Tutaj padają zwykle zdania, które można sprowadzić do dwóch znanych słów: „to zależy”. Ale powiedzmy, że trzeba przynajmniej kilku tysięcy złotych, żeby przygotować dobry film do internetu, do tego dochodzą koszty planowania – przecież ktoś musi to wszystko rozpisać, ocenić, ukonkretnić przekaz. Tu warto powiedzieć, że taka strategia to wydatek jednorazowy – jeśli jest dobrze przygotowane daje podstawę do pracy na wiele miesięcy i zapewnia, że podczas pracy nie zejdziemy przypadkiem z wybranego kierunku. Wreszcie – wyprodukowany film trzeba wypromować – pomagają w tym dobrze prowadzone social media. Jeśli tego nie ma – trzeba wydać pieniądze na płatną promocję. Ile – to już zależy od planowanych zasięgów. Znów – przynajmniej kilka tysięcy.

Drogo? Dla wielu pewnie tak.

Czy da się taniej?

To zawsze jest kwestia kompromisu, który zwykle się nie opłaca – im taniej, tym gorsza jakość, przy czym przede wszystkim tracimy na wartości merytorycznej i skuteczności filmu. I tu wracamy do początku – nie ma sensu robić filmu, którego nikt nie obejrzy, bo będzie źle zrealizowany lub ktoś zechce zaoszczędzić jego na promocji.

Na koniec jeszcze tylko jedna dana – według Tabular Insights – 64 procent klientów dokonuje zakupu po tym, jak obejrzy film o produkcie w social mediach. A sami szefowie Facebooka twierdzą, że w 2012 roku większość, jeśli nie wszystkie, publikowane na portalu treści nie będą zawierały tekstu tylko video.

Bądź na to gotowy.

Projekt i realizacja Media Effective Group