.: High Tide Pictures :.

.: High Tide Pictures :. / Analiza  / Dlaczego video-marketing?

Dlaczego video-marketing?

Bez video nie ma dziś skutecznego marketingu. Ludzie chcą oglądać filmy, a nie czytać teksty, co potwierdzają statystyki z całego świata. Nie wystarczy jednak nagrać jednego filmu i liczyć na sukces. Konieczna jest konsekwentnie realizowana strategia – dopiero wtedy wydatek na video nie będzie pieniędzmi wyrzuconymi w błoto.

Video to przecież nic trudnego – możliwe, że tak właśnie uważasz. Możesz więc teraz zamknąć tę stronę, wyjąć komórkę i nagrać film, który stanie się hitem sieci, zwróci na twoją firmę uwagę setek tysięcy czy milionów klientów, którzy będą sobie polecać twój filmik latami.

Masz nawet pewne szansę na taki sukces – jakąś… jedną na milion.

Dlatego, jeśli do tej pory nie miałeś takiego szczęścia – przeczytaj ten artykuł do końca. Dowiesz się, jak swoje szanse znacząco zwiększyć, dzięki videomarketingowi.

Kamera

Videomarketing, czyli co?

Widziałeś ubiegłoroczną świąteczną reklamę Allegro? Tak, tą z babcią i kierownicą (https://youtu.be/Y9fbuthx2JY).

A odpowiedź sklepu x-com? Tą, która jest parodią spotu Allegro (https://www.facebook.com/watch/?v=551710132328876).

Obie robią furorę w internecie, ludzie je sobie przesyłają, liczba odtworzeń rośnie, świadomość marki również. Budzą różne emocje, mają bardzo różne budżety. Te filmy są wzorem tego, jak można wykorzystać video do zwiększania popularności produktu, świadomości marki, zwiększania zasięgów w social mediach, co przyczynia się do większych przychodów. Bo przecież w końcu o to właśnie chodzi w videomarketingu.

– Duże firmy już dawno zauważyły siłę video w internecie i inwestują w to od lat. To są dobrze wydane pieniądze, bo świat przechodzi od treści pisanych do obrazkowych, a video to obraz, dźwięk, ruch – emocje. A emocje sprzedają – zauważa Alicja Grabowska, właścicielka wytwórni i agencji kreatywnej High Tide Pictures.

I tutaj ważna uwaga – videomarketing to nie zwykła reklama, to cały wachlarz działań, wśród których liczy się odpowiednie przygotowanie, profesjonalna realizacja i właściwa dystrybucja. Bez tych trzech elementów wydatki związane z video będą pieniędzmi wyrzuconymi w błoto i zyska na nich tylko ten, kto wystawi fakturę za wyprodukowanie takiego czy innego filmu. Trzymając się przykładu Allegro, – firma od lat inwestuje w filmy, nie tylko świąteczne (pamiętasz serię „Legendy polskie” ze Smokiem Wawelskim lub o Panu Twardowskim w kosmosie?). Można zapytać – po co? Właśnie po to, żebyś pamiętał – i żebyś kojarzył markę z pozytywnymi emocjami, darzył ją zaufaniem, postrzegał jako pielęgnującą polskie tradycje. I w końcu – kliknął.

Dlaczego potrzebujesz videomarketingu?

Niezależnie od tego, kto podaje dane dotyczące skuteczności videomarketingu wnioski są jednoznaczne – to coś, czego potrzebuje każda firma.

Video to wszechstronna i angażująca treść, która jest chętnie udostępniana. Odbiorcy lubią video, bo jest przyjemniejsze w odbiorze niż tekst czy nawet grafiki. Video przyciąga uwagę, dobrze zrobione video sprawia, że marketingowcy mogą znaczący efekt– także dzięki możliwości dystrybucji tych treści na wielu platformach.

Dowody? Proszę bardzo:

Video w internecie ogląda codziennie 55% ludzi, 78% robi to raz w tygodniu (badania: HUBSPOT). Video online stało się istotną częścią wszystkich treści konsumowanych w sieci.

Do 2022 roku (według Cisco) video online będzie generować 82 % ruchu w całym internecie. Kto nie będzie miał wideo – zginie

Zasięgi są ogromne. Ale jeszcze istotniejsze jest zaangażowanie, które video buduje wśród odbiorców – 92 procent osób przekazuje obejrzane filmy innym (źródło: Emarketer). Video ma tu ogromną przewagę nad tekstami czy linkami – jest udostępniane aż 12 razy częściej.

Pozwala także utrzymać użytkownika na stronie – co jest istotne na przykład przy pozycjonowaniu, gdzie liczy się zarówno współczynnik odrzuceń jak i czas spędzony na stronie. A oglądanie filmu zajmuje czas, o ile film jest dla widza interesujący.

Film korporacyjny, reklama, film na YouTube czy Facebooka?

Kiedy – być może przekonany argumentami podobnymi do tych przytoczonych powyżej – zdecydujesz się „iść w video”, przyjdzie czas, by poszukać odpowiedniej formy. Tutaj łatwo o błąd – niewłaściwie dobrana produkcja może przynieść skutek odwrotny od oczekiwań, zamiast pomóc w budowie marki czy sprzedaży – wywołać wśród klientów śmiech lub nieufność. Jak tego uniknąć?

– Nie warto szukać na ślepo lub kopiować działania konkurencji. Tu trzeba zbudować odpowiednią strategię, poszukać właściwych kanałów dystrybucji, dopasować formę. Dziś każdy może nagrać video, ale to nie wystarczy – mówi Alicja Grabowska. – Trzeba opowiedzieć dobrą historię i wiedzieć, jak ją rozpowszechnić.

Jak dodaje – firmy popełniają zazwyczaj dwa podstawowe błędy. Pierwszy to taki, że decydują się jedynie na nagranie filmu „firmowego”, pokazującego czym jest dane przedsiębiorstwo i co robi. I na tym poprzestają, dorzucając ewentualnie relacje z jakichś firmowych imprez.

– Błąd w takim działaniu polega na tym, że klientów interesuje nie sama firma, tylko korzyści, jakie może dać dany produkt lub usługa. Tego się nie dowiedzą z suchego materiału pokazującego biuro czy fabrykę albo obrazki z posiedzenia zarządu – dodaje Grabowska. – Jeśli efektem takiego filmu ma być wsparcie w budowaniu czy utrwaleniu wizerunku firmy w głowie klienta, to trzeba przykuć jego uwagę w inny sposób. Pokazać ludzi, nie budynki. I opowiedzieć jakąś historię, a nie przekazać suche fakty dotyczące np. wielkości produkcji. Nie wkładajmy Excela w video – podkreśla.

Drugim błędem firm, które zaczynają pokazywać się za pośrednictwem video jest to, że nawet dobrze przygotowany materiał najczęściej nie jest odpowiednio wykorzystany, prawie wcale nie jest promowany. Ląduje na firmowej stronie, ukryty gdzieś w zakładkach. Jest publikowany na firmowym kanale Youtube, który ma kilku czy może kilkudziesięciu subskrybentów, w większości samych pracowników. Zostaje wrzucony na Facebooka i ginie tam najdalej po kilku dniach, niezauważony przez tych, do których miał trafić.

Stąd tak duża potrzeba zainwestowania w zasięg – nawet ten wykupiony w formie postów sponsorowanych, reklam, czy nawet płatnych emisji na popularnych portalach – ogólnych i branżowych.

Projekt i realizacja Media Effective Group